9 - postapokaliptyczna bajka? PDF Drukuj Email
Oceny: / 4
KiepskiBardzo dobry 

9W 2006 roku w sieci pojawiła się 10-minutowa animacja Shane Acker’a zatytułowana „9”.  Jej sukces (nominacja do Oskara) był inspiracją do powstania pełnometrażowego filmu o tym samym tytule, który nieco szerzej potraktował temat.  „9” jest tworem dość niezwykłych, zachwycającym nie tylko wspaniałą animacją, ale także ponurym, a nawet mrocznym klimatem. Jak na bajkę ta ostatnia cecha jest dość zaskakująca. Jednak czy „9” można określać mianem bajki? Myślę, że można, a nawet trzeba – tyle tylko, że jest to zdecydowani bajka dla dojrzałego widza.

Już w pierwszych scenach filmu zostajemy pochłonięci tajemniczością posępnego świata, po którym krzątają się szmaciane lalki – jedyne „żywe” istoty w umarłym świecie. Szczególnie początek obrazu jest niezwykle wciągający, gdyż pochłaniamy kolejne sceny, nie wiedząc tak naprawdę – co właściwie oglądamy. Wszechogarniające ruiny, jakieś zdewastowane miasto, jakby stanowiące front straszliwej wojny. W tym obumarłym , ale fascynującym świecie - gałganiane lalki walczą o przetrwanie z potworną mechaniczną maszyną. Nie wiemy, o co w tym wszystkich chodzi i szczerze powiedziawszy  wolałbym, aby większość rzeczy pozostała niedopowiedziana.

Niestety, w miarę trwania filmu, poznajemy wyjaśnienia niemal każdej zagadki i są to wyjaśnienia niezaskakujące, przynoszące rozczarowanie. Nie oczekujmy jednak zbyt wiele – w końcu to tylko bajka i jak każda bajka jest schematyczna. Trochę dziwi takie posunięcie autorów, gdyż brutalność wielu scen oraz dość posępny klimat nie predysponuje filmu do odbioru przez najmłodszych widzów. Dlaczego zatem druga połowa filmu jest aż tak bardzo baśniowa? Z „9” – pewnie ze względów komercyjnych – chciano, chyba trochę na siłę, stworzyć jednak dzieło uniwersalne, który zadowoli widzów mniej i bardziej dojrzałych. Zabieg ten nie do końca się powiódł.

Jednak nie warto tutaj skupiać się wadach filmu, gdyż jest ich zdecydowanie mniej niż pozytywów. „9” fascynuje postapokaliptycznym klimatem – zrujnowane miasto przedstawiono wręcz rewelacyjnie -  surowe przestrzenie, zgliszcza budynków, wplecione w okopy zabezpieczone drutem kolczastym i gotyckie, mroczne wnętrza ocalałej katedry. Wymarłą ziemię przedstawiono znacznie lepiej niż w osławionym „Wall-E”.

9

Zachwyca również animacja – szmaciane postacie oraz mechaniczne stwory poruszają się bardzo naturalnie i płynnie. Wiele scen walk bohaterów z morderczymi łowcami wgniata wręcz w fotel, co jak na film animowany jest rzadko spotykaną zaletą. M.in. dzięki temu film potrafi przytwierdzić widza do siedzenia, nie ma tu miejsca na nudę i niepotrzebne dłużyzny. Kolejne sceny są wręcz pochłaniane przez widza.

Porównując film do krótkiej animacji Acker’a, stanowiącej pierwowzór, trzeba niestety powiedzieć, że ma on gorszy klimat. Wolałbym, aby postacie nadal pozostały nieme – to dodatkowo dodałoby całemu obrazowi mistycyzmu. Zawodzi nieco fabuła, szczególnie jeśli chodzi o dość mało zaskakujące  wyjaśnianie zagadek. Jednak „9” to przede wszystkim oryginalne i znakomicie zrealizowane kino animowane o dość specyficznym klimacie. Dlatego też naprawdę warto film zobaczyć.

Moja ocena to 4 z minusem na 5.


Tytuł: 9

Reżyseria: Shane Acker
Oficjalna strona filmu: http://www.filminfocus.com/focusfeatures/film/9/
Polska premiera: 18.09.2009

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Komentarze użytkowników
Dodaj komentarz > 9 - postapokaliptyczna bajka? ...

Wpisz swój komentarz poniżej.

(wymagane)

(opcjonalnie)

Twój e-mail nie będzie wyświetlany na stronie.

(opcjonalnie)