Film „Life” 2017 – Recenzja

Film Life 2017 recenzja i trailer oraz plakatCzy szkoda życia na „Life”? Na pewno nie, chociaż film wzbudza bardzo mieszane uczucia. Nie ulega wątpliwości, iż to bardzo solidny thriller w kosmosie, stworzony z godną podziwu dbałością o detale, zwłaszcza w odwzorowaniu wnętrza Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Tematycznie jednak stanowi zmiksowaną mieszankę dobrze znanych produkcji SF od „Grawitacji”, „Obcego”, po nawet „Coś”. Film dostarcza dobrej rozrywki i przyzwoitej ilości napięcia, jednak brakuje mu atutów (zwłaszcza fabularnych), aby potrafił zachwycić widza lub go czymś szczególnie zaskoczył. Istnieje spora szansa, iż szybko film zapomnicie. Zapraszam do zwięzłej recenzji!

Fabuła / Opis

Film opowiada historię 6 członków załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, która jest bardzo blisko najważniejszego odkrycia w historii ludzkości. Załoga przechwytuje sondę kosmiczną z biologiczną próbką pobraną na Marsie. Astronauci rozpoczynają badania, które mają udowodnić istnienie pozaziemskiego życia. Odkryta forma życia okaże się jednak bardziej inteligentna i niebezpieczna niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Zaczyna się walka o życie…

 

Recenzja filmu Life 2017

Film „Life” budzi mieszane uczucia. To solidnie wykonany survival-horror lub bardziej thriller w kosmosie, wizualna i tematyczna mieszanka takich produkcji jak „Grawitacja”, „Obcy”, „Prometeusz” czy nawet „Coś”. Niestety produkcja nie wprowadza nic świeżego do science-fiction i tematu zagrożenia z kosmosu, szybko zostanie przez Was zapomniana.

Do plusów filmu należy zaliczyć świetną muzykę autorstwa Jona Ekstranda, doskonale dopasowaną do kosmicznych kadrów, idealnie wkomponowaną w akcję, potęgującą wizualne doznania widza. Dobrą stroną „Life” są również wspomniane wrażenia wizualne, kosmos, szczegółowe oddanie wnętrza stacji orbitalnej oraz udane odwzorowanie próżni i zachowania ciał stałych przy braku oddziaływania grawitacji.

Film potrafi utrzymać widza w napięciu w wielu scenach i przez całkiem sporą część trwania filmu, zwłaszcza w jego drugiej części. Niektóre ze scen konfrontacji z obcym są naprawdę mocne i mogą silniej wcisnąć widza w fotel.
Reżyser, Daniel Espinosa, zdecydował się na rzadkie w Hollywood zakończenie, które w założeniu miało zaskoczyć widza, jednak przez miłośników SF powinno być dość łatwo przewidziane.

Life 2017 - Jake Gyllenhaalźródło: www.newyorker.com/culture/richard-brody/life-is-full-of-horrors

Film jest jednak nierówny, trzymające w napięciu sceny starć z wrogim obcym, przeplatają się z momentami spowolnienia (czytaj – „dłużyznami”), w których załoganci pozwalają sobie na zbyt wiele sentymentalnych farmazonów.
„Life” brakuje oryginalności, jest nader schematycznie. Film w zwrotach akcji czerpie całymi garściami z dobrze znanych nam produkcji, które wymieniałem w pierwszym akapicie.
Walczący o tytułowe życie naukowcy podejmują wiele działań, mających zabić obcą formę życia, jednak widzowi zbyt łatwo przychodzi podważenie sensowności ich decyzji. Nie brakuje zatem absurdów fabularnych.

Kolejnym mankamentem produkcji są marnie rozpisane postacie. Scenarzyści nie mieli dobrego pomysłu na wykorzystanie ogromnego potencjału zatrudnionych aktorów. Można zastanawiać się, czy nie lepszym rozwiązaniem byłaby współpraca z mniej znanymi twarzami. W efekcie Rebecca Ferguson, Ryan Reynolds i Jake Gyllenhaal, poza dosłownie kilkoma momentami, nie mają sposobności na zabłyśnięcie swoim talentem. Niemniej trudno nie docenić ich ekspresji i dobrej mimiki w odgrywanych kilku scenach, kiedy napięcie sięgało zenitu. Na cały film okazało się to jednak stanowczo za mało.

źródło: cinemavine.com/life-super-bowl-spot/

Film Life 2017 ma dobre momenty, kilka świetnych scen, ale oceniając go całościowo, trzeba stwierdzić, iż to zaledwie rozrywka bez zobowiązań. Szkoda, gdyż można było liczyć na coś więcej niż tylko w miarę solidny dreszczowiec w kosmosie.
Film jest na tyle dobrze zrobiony od strony technicznej i sprawnie wyreżyserowany, że daleki jestem od odradzania Wam seansu. Produkcji science-fiction w klimacie grozy, z dobrze odwzorowanymi warunkami panującymi w kosmosie, gdzie niemal fizycznie odczuwa się ograniczenia małej stacji orbitalnej i gdzie obcy może wyskoczyć na Was z każdego zakamarka, nigdy nie będzie za wiele.

„Life” można zobaczyć, seans krzywdy Wam nie zrobi, dostarczy rozrywki, jednak brakuje mu argumentów fabularnych, aby można było się nim zachwycać. Jeżeli oczekujecie przełomowego, wiarygodnego filmu hard science-fiction radzę lekko obniżyć oczekiwania. W przeciwnym wypadku możecie wyjść z seansu mocno zawiedzeni.

OCENA: 6/10

Life 2017 Zwiastun / Trailer:

Jak oceniasz film?

Zobacz komentarze >>

Filmy Science Fiction , Science-Fiction # , , , ,
  Udostępnij: / / /

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *