2007

Filmy Science Fiction , Science-Fiction # , , , ,

Film „World Builder” – magiczne 9 minut

Film World Builder plakatNa łamach serwisu nie wspominałem jeszcze o krótkich filmach w klimacie science-fiction, które nie tylko są bardzo popularne w sieci, ale też uzyskują uznanie w oczach jurorów wielu festiwali filmowych. Postanowiłem zatem wyróżnić jeden z takich filmów, na który natrafiłem jakiś czas temu, przeczesując YouTube. Film World Builder autorstwa Bruce’a Branita w zaledwie 9 minut potrafi zaczarować widza i co najważniejsze poruszyć.

Czytaj dalej >>

brak komentarzy
Filmy Science Fiction , Science-Fiction # , , ,

Film „Jestem Legendą” (I Am Legend) | Recenzja

Film Jestem Legendą PlakatDość przypadkowo obejrzany zwiastun filmu „Jestem Legendą”, zapowiadał dość interesujące, klimatyczne dzieło science-fiction. Zainteresowałem się filmem i przetrząsnąłem sieć w poszukiwaniu odpowiedzi – z kim to przyjdzie walczyć głównemu bohaterowi. Cóż – nic oryginalnego – zmutowani mieszkańcy zainfekowani wyjątkowo zaraźliwym wirusem. Przecież już spotkaliśmy się z tym w genialnym „28 dni później”, czy chociażby w „Resident Evil”? Dodatkowo rola główna obsadzona przez dość „popcornowego” aktora (Will Smith) zapowiadała kolejne marne holywoodzkie kino, naładowane patosem oraz nasycone płytką treścią i głupawymi tekstami bohaterów. Nic zatem dziwnego, że opuściłem premierę kinową. Szczerze powiedziawszy pragnąłem całkowicie darować sobie seans filmowy.

Amerykańskie kino potrafi jednak czasem zaskoczyć. Dobre opinie znajomych, którzy przetrwali wizyte w kinie skłoniły mnie do zmiany zdania i muszę przyznać, że decyzji tej absolutnie nie żałuję. Film bowiem okazał się wyjątkowo mało amerykański…

Czytaj dalej >>

brak komentarzy
Filmy Science Fiction , Science-Fiction # , , ,

Film „Sunshine” (W stronę Słońca) Recenzja

Film SunshineDługo oczekiwałem dobrego kina Science-Fiction. Rzadkość ostatnio pojawiania się takich obrazów na dużym ekranie jest zastanawiająca, bo przecież zapotrzebowanie na filmy S-F nie osłabło. Wnioskować można, że autorzy boją się podjąć ten temat, wychodząc z założenia, że już wszystko, co można było opowiedzieć w S-F, zostało opowiedziane. Boją się powtarzalności i kopiowania wątków. Moim zdaniem to straszna bzdura – wystarczy przejrzeć bowiem dokładnie twórczość jakiegokolwiek pisarza S-F, aby odnaleźć dziesiątki wątków, które nigdy w kinie nie miały zastosowania.
Ale skupmy się na „Sunshine”.

Czytaj dalej >>

brak komentarzy