Dziwnie jest omawiać Science Fiction 2020 roku. Żyjemy bowiem w czasach, w których fantastyka naukowa na naszych oczach staje się rzeczywistością. Ostrzegawcze wizje z wielu wcześniejszych filmów o pandemii niestety nie spowodowały, że rządy krajów całego świata okazały się być lepiej przygotowane do epidemii. COVID-19 w pierwszej fazie rozprzestrzeniania się obnażył możliwości naszej, wysokorozwiniętej cywilizacji, którą przerosła nawet produkcja maseczek. Ale jesteśmy elastyczni i po silnym uderzeniu w twarz, które na początku zwaliło nas z nóg, powoli się zbieramy, by lepiej przyjąć dalsze ciosy, także te niebezpośrednio spowodowane pandemią, lecz jej następstwami – jak recesja gospodarcza.
Niestety jedną z branż, którą najmocniej dotknął kryzys wywołany koronawirusem jest kino, a zwłaszcza filmy sci fi, których częsty rozmach wiązał się z ogromnymi kosztami. Gdy pozamykano kina – znacznie zmalała perspektywa zwrotu z inwestycji dla producentów. Nie będzie sprzedaży biletów – nie będzie zysków, a nawet pokrycia kosztów. Takie okoliczności wymusiły ogromne przetasowania premier, jakie miały nam dostarczyć filmy science fiction 2020 roku.
Jeszcze początek roku zwiastował spory ruch w wytwórniach. Na małe i duże ekrany planowano kilkaset produkcji SF na całym świecie. Pandemia zburzyła niemal wszystkie plany. Zamknięto plany filmowe, nawet procesy postprodukcji były ograniczone i w efekcie – także w obawie o brak zysków, wiele premier stopniowo przesuwano albo na koniec roku, albo na rok następny, a nieliczne tytuły zdecydowano się przenieść z dużych ekranów na małe w ramach VOD lub streamingów. Jak zwykle na swoich rocznych listach filmów sci-fi, tak i w przypadku 2020 roku staram się poukładać wszystko, aby ułatwić Wam rozeznanie, na co warto czekać i jak wygląda aktualny rozkład jazdy dla miłośnika kina science fiction.
Przechodząc jednak do sedna:
Jakie są najbardziej oczekiwane filmy science fiction 2020 roku?
Wiele wskazuje na to, że filmy SF 2020 roku definiować będą dwa, wysokobudżetowe tytuły, które znacząco wybijać się będą z masowej przeciętności. Denis Villeneuve dostarczy nam odświeżoną ekranizację „Diuny”, wybitnej powieści autorstwa Franka Herberta, która będzie mocno różniła się od wcześniejszej kinowej wizji Lyncha. Tym razem ma być mniej groteskowo, z naciskiem na urealnienie opowieści. Po dotychczasowych produkcjach SF Denisa („Blade Runner”, „Arrival”) mniej więcej wiemy już, czego można się spodziewać i tym mocniej czekam z wypiekam na premierę.
Drugą istotną pozycją, jaką zaserwują nam filmy sci fi 2020 roku jest owiana tajemnicą produkcja „Tenet” od samego Nolana („Incepcja”, „Prestiż”). Mimo początkowych nacisków reżysera, aby nie opóźniać letniej premiery – prawa rynkowe mogą wymusić na decydentach przesunięcie premiery na dalsze miesiące. Na razie planowana premiera jest nadal aktualna i planowana na koniec lipca. Mam nadzieję, że Nolan podtrzyma tym filmem swoją znakomitą formę i sporo nowego wniesie do gatunku sci-fi mimo zapowiadanej wielogatunkowej mieszanki.
A co z resztą filmów? Można niestety stwierdzić, że poza wymienionymi tytułami, filmy science fiction 2020 roku zapowiadają się dość nijako i przeciętnie. Jednakże po wnikliwej przeczesaniu zapowiedzi – wybrałem aż kilkadziesiąt tytułów, na jakie warto zwrócić uwagę.
Wśród nich należy wyróżnić wysokobudżetowe blockbustery „Free Guy” i „Godzilla vs Kong”. Oba stanowiące niezobowiązującą rozrywkę. W pierwszym główną rolę zagra Ryan ‘Deadpool’ Reynolds, który w prześmiewczych rolach czuje się wyśmienicie. Natomiast w drugim zetrą się dwa, gigantyczne monstra – Godzilla i Kong. Miłośnicy monster movies będą wniebowzięci, jednakże – jak się okazało – będą musieli poczekać, gdyż włodarze zdecydowali się ostatecznie przesunąć premierę na maj 2021 roku.
Na szczególną uwagę zasługują filmy rosyjskie, których dystrybucja w krajach europejskich jest jednak mocno ograniczona lub nie ma jej w ogóle. Ciężko będzie obejrzeć filmy sf 2020 roku z Rosji, ale jeżeli uzbroimy się w cierpliwość – na pewno uda się tego dokonać – prędzej czy później. Zwłaszcza oczekujmy premiery „Komy”, stanowiącej wariację problematyki „Incepcji”, podanej w bardziej przystępnej formie. Wielbiciele klasycznego science fiction powinni skupić się na tytułach: „Sputnik” oraz „Projekt Gemini”, czyli horror o infekcji obcym organizmem oraz film o eksploracji przestrzeni kosmicznej i badaniu odległej planety. Oba zapowiadają się naprawdę kusząco, a ich zapowiedzi napawają optymizmem. Dodatkowym smaczkiem jest odmienność wobec holywoodzkich standardów, chociaż rosyjscy twórcy niepotrzebnie pragną kopiować oklepane rozwiązania kolegów po fachu zza wielkiej wody.
Wychodząc poza Rosję z ogromną nadzieją wypatruję premiery produkcji “Archive” w reżyserii Gavina Rothery’ego, który odpowiadał ze design doskonałego filmu „Moon”. Film ten może obejrzymy online w tym roku, gdyż wytwórnia zdecydowała się wydać film online. Nie wiadomo jeszcze, kiedy dokładnie i w jakiej formie produkcja ta trafi do polskiego widza. Filmy SF 2020 roku przyniosą także kontrowersyjny film „Possessor” spod ręki Brandona Cronenberga, który potrafił już zaszokować nietuzinkowym “Antiviralem”. Kolejną produkcją, która może mieć problemy z premierą w tym roku jest „Stowaway”, opowiadający o desperackiej walce o przetrwanie na statku lecącym na Marsa. Warto też zapamiętać tytuł „BIOS” – postapo z udziałem samego Toma Hanksa. Jednak pandemia wymusiła przesunięcie tego filmu na pierwszą połowę następnego roku.
Powyższe tytuły stanowią zaledwie czubek góry lodowej tegorocznych produkcji science-fiction. Pełne zestawienie, obejmujące filmy SciFi 2020 roku, zawiera kilkadziesiąt tytułów. Gorąco zachęcam zatem do odwiedzenia mojego pełnego zestawienia filmów science-fiction 2020. Znajdziecie tam tytuły, daty premier, opisy fabuł oraz wszystkie dostępne zwiastuny. Pełna lista filmów SF dostępna jest pod poniższym linkiem:





